Browsed by
Autor: admin

O znaczeniu zabawy z psem cz. 1.

O znaczeniu zabawy z psem cz. 1.

Definicji zabawy jest wiele Większość się nie wyklucza lecz uzupełnia wzajemnie. Ogólnie rzecz biorąc jest to swobodna, spontaniczna, dobrowolna aktywność, skupiająca się na aktywności ruchowej oraz pewnych sekwencjach akcji. Może wyglądać różnie i dotyczyć: zabawy z obiektem (przedmiotem), zabawy ruchowej (bez przedmiotu i bez żywego towarzysza), zabawy społecznej (z żywym towarzyszem). Każdy rodzaj zabawy jest ważny dla bawiącego się zwierzęcia, gdyż odpowiada za rozwój fizyczny, psychiczny, emocjonalny, a także budowanie relacji między osobnikami danej grupy. Jedną z cech zabawy jest…

Read More Read More

Ratunku, żar z nieba! Jak ulżyć psu w upalną pogodę

Ratunku, żar z nieba! Jak ulżyć psu w upalną pogodę

Tegoroczna pogoda nas (nie) rozpieszcza A może jednak rozpieszcza? Wszystko zależy od punktu siedzenia. W ostatnich dniach temperatura u mnie w lesie sięga 34 stopni Celsjusza, a jest to specyficzny leśny mikroklimat. Aż boję się pomyśleć przez co przechodzicie w miastach! Lato to mimo wszystko najwłaściwsza pora na upały. Wtedy jednak naszej szczególnej opieki wymagają mieszkające z nami (i nie tylko) zwierzęta, dla których wybrane przez nas środowisko życia oraz jego tryb mogą sprawiać prawdziwie silny dyskomfort nie tylko w…

Read More Read More

Cudze chwalicie, swego nie znacie – Żołędowo oczami leśnego człowieka

Cudze chwalicie, swego nie znacie – Żołędowo oczami leśnego człowieka

Lofoty, skandynawska tundra, szkockie wrzosowiska, irlandzkie klify, wybrzeża Morza Czarnego, syberyjski bezkres, lasy Rumunii, dzikie Bieszczady i malownicze Karkonosze – o tych i wielu innych marzy mi się od czasu do czasu. Tymczasem żyję na co dzień w małej, cichej, zwyczajnej osadzie leśnej na północnym zachodzie Polski. I wiecie co? Któregoś ranka wstałam (jak co dzień), otworzyłam furtkę i stwierdziłam, że nie ma co czekać z podróżami na bogatsze lata – trzeba korzystać z tego, co się ma. I poszliśmy…

Read More Read More

Psie mity – o psach oczami biologa

Psie mity – o psach oczami biologa

Bycie psem nie jest łatwe. Bycie jego odpowiedzialnym, zapewniającym poczucie bezpieczeństwa opiekunem jeszcze trudniejsze… Ludzkie społeczeństwo stawia zarówno przed jednym, jak i drugim pewne oczekiwania i czasem naprawdę niełatwo jest im sprostać, a jeszcze trudniej przeciwstawić się. Tymczasem wiele z tych oczekiwań wynika z pewnych ludzkich przeświadczeń, które są zwyczajnie błędne, nielogiczne, bezpodstawne. Dlaczego? Ponieważ większość z nas zapomina, że pies to zwierzę. ZWIERZĘ. Niby oczywiste, a jednak niekoniecznie. Każde zwierzę ma pewne potrzeby gatunkowe i specyficzne dla siebie zachowania….

Read More Read More

Pies = pies – krótki przewodnik dla przyszłego opiekuna

Pies = pies – krótki przewodnik dla przyszłego opiekuna

Tytuł wydaje się banalny, ale obserwując psio-ludzkie rodziny, mam wrażenie, że w praktyce wcale takie banalne to nie jest. Biorąc pod swój dach (w cudzysłowie lub bez) psa stawiamy bowiem przed nim oczekiwania, którym często nie jest w stanie sprostać z prostej przyczyny: bo jest psem. A bycie psem wiąże się z pewnymi potrzebami, odruchami, zachowaniami. Taki mały psi pakiecik. Co w tym worku znajdziemy? A, kilka takich małych drobiazgów… 1# Pies = sierść Chyba że zdecydujemy się na rasę…

Read More Read More

Z łona Matki Natury – BARFowy rok z hakiem

Z łona Matki Natury – BARFowy rok z hakiem

Uwaga, zdjęcia drastyczne! Karma „Pyszne jagniątko”, karma „Nie tylko kurze łapki”, karma „Chlupoczące łososie”, karma X, karma Z i jeszcze kilka innych – Wedlowy żołądek nigdy nie zaznał nudy. Szukaliśmy, buszowaliśmy, dobieraliśmy… I nie zrozumcie mnie źle, każda z tych karm była OK, to znaczy nie powodowała niepokojących objawów. Pachniała ładnie, wyglądała bezpiecznie, Wedel po niej ładnie pachniał i wyglądał. Jedno tylko spędzało mi sen z powiek: że to trochę takie królicze bobki są, jak mawiał mój dziadek. Sucha praktyczność…

Read More Read More

Jak zachowuje się zapach

Jak zachowuje się zapach

Czy zastanawiałeś/łaś się kiedykolwiek czym jest zapach? Jaki ma kolor? Jak wygląda? Jak się porusza? Dla oka nieuchwytne jego kształty i granice mogą być określane przy użyciu nosa. A nasz nos? Cóż, nie należy do naszych najsilniejszych stron, choć prawdopodobnie wcale nie jest tak drugorzędny, jak przez wiele lat sądzono. Aby poznać tajniki zapachu, warto obserwować psy: jak podążają za zapachem o danej porze doby, w daną pogodę i w danym środowisku. Zapach porównać można do dymu unoszącego się znad…

Read More Read More

Frustracja – największy wróg psa i człowieka

Frustracja – największy wróg psa i człowieka

Ładnych parę lat temu lubiłam od czasu do czasu uruchomić na komputerze jakąś grę komputerową i chwilę sobie pograć. To był jeden ze świetnych sposobów na całkowite „odmóżdżenie” w sensie odmóżdżenia od codziennego życia. Pamiętam taką jedną grę, która w pewnym momencie zrobiła się dla mnie za trudna. Próbowałam przejść ten etap wiele, wiele razy na okrągło popełniając ten sam błąd. Byłam tym potwornie poirytowana. W końcu pewnego dnia zrezygnowałam. Teraz, kiedy myślę o tej grze, pamiętam tylko jedno: uczucie…

Read More Read More

5 książek, dzięki którym zaczniesz nie tylko patrzeć, ale i widzieć

5 książek, dzięki którym zaczniesz nie tylko patrzeć, ale i widzieć

Zastanawiacie się czasem, co by było, gdyby? Gdybyście poszli do innej szkoły, poznali innych ludzi, obejrzeli inne filmy, zamieszkali w innym miejscu, przeczytali inne książki? Czy nie bylibyście wtedy inną wersją siebie? Czy bylibyście wtedy dalej sobą? Kim byście byli? Stop! Bo zaczyna być trochę nostalgicznie… Dziś o książkach. Ściślej, o pięciu, dzięki którym jestem tym, kim jestem. Chociaż to niezbyt celne określenie ich wpływu na mnie. Nie stworzyły bowiem mojego światopoglądu – po prostu idealnie się w niego wstrzeliły….

Read More Read More

Porozmawiajmy o pająkach… O różnicach światów i etyce relacji międzygatunkowych

Porozmawiajmy o pająkach… O różnicach światów i etyce relacji międzygatunkowych

No i stało się! Pięknym, jesiennym dniem spacer po lesie zakończył się okrutną tragedią: twarz w pajęczynie, a na środku… krzyżak. Nie jakiś tam mały pajączek ginący wśród linii papilarnych na palcu, ale prawdziwy, soczysty pająk. W takich skrajnie przerażających momentach na szczęście nie krzyczę. Mimo wszystko wyrzut adrenaliny w moim organizmie i energiczne wymachiwanie wszystkimi kończynami wywołały niepokój u Wedla, który zaczął nerwowo rozglądać się we wszystkie strony. No dobrze, mówiąc szczerze nie był to jakiś tam spacer w…

Read More Read More