Być z psem, albo nie być – oto jest pytanie… O sztuce współodczuwania

…To już 9 kilometr, droga powoli staje się coraz bardziej kamienista. Zza zakrętu śmieje się do nas lśniąca w promieniach porannego słońca tafla jeziora. Idziemy jak zawsze: Wedel kilka metrów przede mną, ja za nim – osłaniam tyły. On lubi mieć nad wszystkim kontrolę – tak czuje się bezpieczniej. Mój wzrok ślizga się z jego kędzierzawego, czekoladowego futra na dalszy odcinek drogi. Nagle przystaję. Kilkadziesiąt, może dwadzieścia parę metrów przed sobą widzę zająca, który przysiadł na samym środku drogi, jakby zastanawiał się, w którą stronę iść. Wedel idzie jeszcze kilka kroków do przodu, ale nie wydaje mi się, żeby dostrzegł to co ja. Jego kufa skierowana jest ku ziemi, a nos prawdopodobnie analizuje zapachy tańczące wśród zawirowań powietrza tworzonych przez jego poruszające się z wolna łapy. Decyduję się przysiąść i z tej odległości obserwować zająca. Gdzieś w głębi duszy mam nadzieję, że Wedel postąpi podobnie. On zaś zerka na mnie przez bark i podchodzi w moją stronę: „Pańcia, co się stało?” Uporczywie spoglądam w kierunku zająca: „To się stało”. Wedel odwraca wzrok w tamtym kierunku i… również przysiada. Obserwujemy zająca razem. Zwierz powoli wstaje, sprawdza jedną stronę leśnej drogi, potem drugą, później znów pierwszą, aż w końcu decyduje się wejść w gęsty młodnik – niespiesznie, sennie wręcz. A my podnosimy się i idziemy dalej…

I to wcale nie jest bajka wyssana z palca. To kilka minut z życia mojego i Wedla, które miały miejsce tego lata. To współodczuwanie – bycie z psem. Jesteś ciekaw(a) jak do tego doszło? Chodź, pokażę Ci…

1#

Zrozum swojego psa

W literaturze znaleźć można wciąż niewiele informacji na temat psiego etogramu, czyli specyficznego dla psiego gatunku zestawu zachowań. Główną pozycją w języku polskim są „Sygnały uspokajające” Turid Rugaas – niewielka książeczka, zawierająca w sobie zdjęcia i informacje o części najważniejszych psich sygnałów, przez autorkę zwanych sygnałami uspokajającymi, czyli mającymi na celu, mówiąc w skrócie, rozładowanie napięcia między osobnikami w interakcji. Obecnie są one interpretowane raczej jako sygnały stresu, ale dyskusja na ten temat wciąż jest żywa.

Dużo więcej informacji na temat psiego etogramu oferują nam szkolenia praktyczne, wśród których górują tzw. klasy komunikacji, czyli aranżowane przez prowadzących interakcje psów i ich właścicieli, podczas których psy nabywają kompetencji społecznych i emocjonalnych, a właściciele uczą się rozumieć swoje psy i wspierać je. Osobą ściśle z nimi związaną jest Alexa Capra (link do jej strony znajdziecie poniżej).

Zrozumieć drugi gatunek jest niezwykle trudno, przede wszystkim ze względu na to, że każdy z nas odbiera rzeczywistość na swój sposób, a dodatkowo na sposób ludzki. Trudno nam zupełnie obiektywnie interpretować zachowania psów, uwzględniając w tym psią percepcję, a więc pewne ograniczenia i mocne strony w postrzeganiu świata i odpowiadaniu na niego, zupełnie różne od naszych. Zrozumienie zachowań Twojego psa, zarówno samego ich znaczenia, jak i motywacji jaka za nimi stoi, to podstawa bycia z psem – trudno przecież współodczuwać z kimś, kogo się kompletnie nie rozumie… Poniżej znajdziesz kilka przydatnych linków, które odsyłają na strony poświęcone m.in. psiej komunikacji i zachowaniu psów. Polecam zajrzeć i zacząć zgłębiać ten temat.

Ethogram Dog Behaviour

Psychology Today

Kraina Petopii – blog

2#

Obserwuj swojego psa

Aby zrozumieć przyczyny i motywacje, jakie leżą u podstaw zachowań Twojego psa, konieczne jest, byś go obserwował. Spróbuj wypisać sobie 10 aktywności, jakie najbardziej lubi Twój pies, 10 miejsc, które lubi najbardziej, 10 sytuacji, które wzbudzają w nim największy strach, 10 zapachów, które sprawiają mu największą przyjemność. Tylko obserwując swojego psa będziesz w stanie stwierdzić, jak czuje się w danej sytuacji, jakie ma możliwości emocjonalne, umiejętności społeczne, preferencje co do miejsc, osób, psów, sytuacji, zabawek, zabaw itd. Świetnym poligonem obserwowania psa i współodczuwania z nim są spacery. To podczas nich spotyka Was najwięcej różnych sytuacji. One właśnie pozwolą Ci poznać Twojego psa bardziej. Spróbuj jeden spacer w ciągu dnia poświęcić na wczuwanie się w percepcję Twojego psa. Co Twój pies widzi? Co słyszy? Co czuje? Jak na to reaguje? Jak blisko lub daleko od tego chce być? Pozwól psu prowadzić na spacerze, sprawdź, w jakie zakamarki zaprowadzi Was jego nos (ostrzegam, wieczorny spacer może się w ten sposób zakończyć trzygodzinną wyprawą). Dzięki temu, że rozumiesz swojego psa, masz lepszy obraz tego, co dzieje się w jego głowie. Żeby rozumieć, musisz z kolei obserwować.

3#

Zaakceptuj swojego psa

Na samym wstępie uprzedzę, że jest to jeden z trudniejszych elementów całej tej układanki. Dlaczego? Myślę, że przede wszystkim ze względu na oczekiwania – nasze oczywiście. Wielu z nas ma pewną wizję psa, która wynika z kultury, w jakiej jesteśmy wychowywani, mediów w różnej formie, które modelują nasze postrzeganie świata, ale też dotychczasowego doświadczenia. Pies koleżanki był taki a taki. Pies rodziców był taki a taki. Mój wcześniejszy pies był taki a taki. I oczekiwania gotowe. Tymczasem żyjesz z konkretnym psem, który ma konkretne cechy charakteru, możliwości emocjonalne, doświadczenia życiowe, preferencje i predyspozycje. Dodatkowo, o czym przede wszystkim warto pamiętać, jest psem. A w związku z tym:

  • szczeka
  • potrzebuje ruchu i zajęcia umysłowego
  • potrzebuje w taki a nie inny sposób zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne
  • brudzi w domu
  • skacze
  • drapie
  • kopie w ziemi
  • gryzie
  • zjada qpy
  • tarza się w obleśnych rzeczach
  • liże po twarzy
  • ślini się – zależne od rasy
  • wykazuje zachowania typowe dla drapieżników – elementy łańcucha łowieckiego.

Spróbuj to zaakceptować, a reszta pójdzie jak z płatka…

4#

Zaufaj swojemu psu

Znając zachowania z psiego etogramu, wiedząc kiedy u Twojego psa jakie występują (bo go obserwujesz), akceptując i rozumiejąc jego stan emocjonalny (a więc zachowania) możesz niejako przewidzieć jak Twój pies zareaguje w danej sytuacji, a w wyniku tego zaufać mu. Zrozumienie psich zachowań powoduje też, że zmieniamy swój stosunek do zachowań z repertuaru agonistycznych, w tym zachowań agresywnych. Bo warknięcie staje się dla nas tym, co „odejdź, przeszkadzasz mi, nie czuję się komfortowo” – i zaczynamy to szanować.

5#

Baw się ze swoim psem

O zabawie pisałam nieco we wpisach o znaczeniu zabawy 1 i 2 – zachęcam do zajrzenia jako wstępu do tematu. Zabawa to wyjątkowo istotna dla psa aktywność, która buduje zaufanie do osobnika, z którym pies się bawi, zacieśnia więzi, poprawia samopoczucie i jest świetnym rozładowywaczem napięcia emocjonalnego. I pomyśleć, że to tylko część jej zalet! Bawiąc się ze swoim psem fundujesz mu to wszystko w mega przyjemnej formie zarówno dla niego, jak i dla siebie. Chyba nie muszę do tego namawiać bardziej 😉

6#

Wspieraj swojego psa

Jeśli rozumiesz zachowania i emocje, akceptujesz i ufasz, możesz psa wspierać (między innymi bawiąc się z nim), a przez to budować zaufanie psa do Ciebie i jego pewność siebie. Widzisz, jak te puzzle układają się w całość? Wsparcie dla każdego psa może być czymś innym, jednak zawsze wiąże się z Twoim określonym stosunkiem emocjonalnym do Twojego psa i jego postępowania. Pamiętaj, emocje pachną – pies będzie je czuł bez względu na to, jaki wyraz twarzy i tembr głosu wykorzystasz w danej sytuacji. Jeśli chcesz wspierać, koniecznie bądź po stronie psa – stój za nim murem, choćby świat się walił.

Uwierz mi, jeśli wprowadzisz do swojego życia z psem wymienione przeze mnie elementy, Wasze życie stanie się BYCIEM. A jeśli zasiałam w Tobie nutkę ciekawości, wpadnij po więcej na mój webinar o romantycznym tytule: „5 filarów BYCIA z psem” – czyli o tym, co wyżej i ciut więcej. Ruszamy 24, stycznia o 19:00!

Tymczasem, do następnego!

Dodaj komentarz