O znaczeniu zabawy z psem cz. 2.

O znaczeniu zabawy z psem cz. 2.

O znaczeniu zabawy z biologicznego punktu widzenia pisałam we wpisie O znaczeniu zabawy z psem cz. 1. Dziś natomiast o tym, jakimi zasadami rządzi się zabawa oraz jak powinna, a jak nie powinna wyglądać. Zapraszam do czytania 🙂

Według powszechnego przekonania, sygnałem informującym, że zabawa trwa, jest przyjęcie przez psa pozycji ukłonu

Ukłon taki ma za zadanie poinformować, że dane zachowanie lub sekwencja zachowań to zabawa, „przeprosić” za zbytnie nachalstwo, a także rozpocząć całą zabawę. Ukłon pojawia się w różnych sytuacjach, od interakcji między osobnikami wewnątrz gatunku, po takie dotyczące dwóch różnych gatunków, co dziwniejsze, także między drapieżnikiem i ofiarą. Może też nieco odmiennie wyglądać: zgodnie z wnioskami wyciągniętymi z obserwacji naukowych, jeśli w ukłonie przednie łapy psa są blisko siebie to jest to zaproszenie do zabawy. Jeżeli z kolei są szeroko rozstawione to ukłon jest raczej zachowaniem demonstracyjnym.

Nieśmiało myślę, że nie jest dobrze wrzucać zwierzęta i ich zachowania w schematy. Tym bardziej, że zabawa (sekwencja zachowań tak nazywana) często przeradza się w agresję. Analizując każde zachowanie przede wszystkim powinniśmy wziąć pod uwagę kontekst, bowiem ten sam ukłon w zależności od okoliczności może znaczyć zupełnie co innego.

Jeżeli zabawa ma być swobodna i spontaniczna (patrz poprzedni wpis), to nie powinno być tam spięć (bo jest zaufanie i przewidywalność). Jeżeli w jej trakcie wydzielają się endorfiny i ma ona na celu między innymi spajanie grupy społecznej, to także nie powinno być tam spięć. (To jest tylko teoretyzowanie oczywiście). A jeżeli pojawiają się spięcia to prawdopodobne jest, że zabawa miała jakiś inny cel, inną rolę – może rolę rozpoznania drugiego osobnika, testowania go. Czy jeśli zabawa może pełnić tak różnorodne funkcje, to wszystkie zachowania i sekwencje do niej przypisywane rzeczywiście warto wrzucać do jednego worka z etykietą „zabawa”?

A pies? Pies oczywiście zalicza się do bardzo socjalnych zwierząt, a więc takich, u których zabawa pełni ważną rolę w spajaniu grupy, budowaniu więzi emocjonalnej między jej członkami i obniżaniu poziomu stresu. Jednak tym różni się od pozostałych gatunków, że potrafi tworzyć grupy społeczne nie tylko ze swoim gatunkiem, ale również z człowiekiem. I jak pokazują badania naukowe, więź z człowiekiem jest dla psa niezwykle ważna. A zatem, drogi Opiekunie swojego psa, czy pomagasz mu realizować tę ważną potrzebę fizyczną, psychiczną i emocjonalną? Czy bawisz się ze swoim psem?

Niestety wielu opiekunów psów nie bawi się ze swoimi psami

Nie widzą w tym niczego istotnego, na pytanie o zabawę często reagują wręcz negatywnie: bo przecież zabawa to głupota, kto to słyszał, żeby bawić się z psem… Z drugiej strony nie ma co utyskiwać. „Stety”, coraz więcej właścicieli ma świadomość, jak zabawa jest ważna i przede wszystkim przyjemna, i często sięgają po nią w życiu codziennym. Tutaj jednak pojawia się kolejna przeszkoda. Nie każda zabawa jest bowiem rzeczywiście zabawą w rozumieniu jej jako zachowanie lub sekwencję zachowań swobodnych, spontanicznych i dobrowolnych.

Jedną z cech zabawy jest jej spontaniczność

A zatem jakie miejsce pełnią w niej hasła, komendy na zabawę? Ma być też dobrowolna, więc gdzie w niej miejsce na kontrolę, reguły? Oczywiście zabawy trzeba się w pewnym sensie nauczyć, jednak nie zapominajmy o tym, że w zabawie społecznej są dwie strony. I to obie one powinny się nauczyć, dostroić do siebie, aby zabawa sprawiała radość im obu.

Zabawa społeczna, taka swobodna, spontaniczna i dobrowolna, charakteryzuje się kilkoma istotnymi cechami:

  • symetrią / zamianą ról – raz ja cię gonię, raz ty gonisz mnie; raz ja jestem na ziemi, raz ty jesteś na ziemi itd.
  • samoupośledzeniem – osobnik większy / silniejszy upośledza się, by wyrównać „szanse”, np. kładąc się na ziemi do poziomu mniejszego kompana, zmniejszając siłę, z jaką ciągnie szarpak.

Postaw sobie teraz pytanie: czy w zabawie ze swoim psem rzeczywiście zachowujesz te kryteria? Czy Wasza zabawa jest symetryczna? Czy dajesz psu wygrywać? Czy „upośledzasz” się, aby psu było łatwiej? Czy pies się „upośledza”? Bo jeśli nie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że Wasza zabawa jest tak naprawdę rywalizacją. Też może przynosić frajdę, jednak łatwo eskaluje i nie jest tak „wspólna” jak zabawa. W rywalizacji walczycie o jakiś zasób. W zabawie zasobem tym się DZIELICIE.

Każdy pies lubi bawić się nieco inaczej

Jeden preferuje aktywną zabawę, w której istotnym elementem jest gonienie przedmiotu, inny lubi rywalizację i w zabawie chętnie podbudowuje swoje ego, jeszcze inny lubi bardzo energiczne szarpanie, zawieszanie się na zabawce, bliski kontakt z opiekunem podczas harców, albo większą swobodę. Są psy wrażliwe, które bardzo reagują na postawę ciała opiekuna i takie, którym jest ona bardziej obojętna. Całą sztuką jest dać się porwać wraz z nurtem osobowości i temperamentu swojego psa i sprawić, by zabawa między Wami była przyjemna dla obu stron, by zacieśniała więzy i budowała zaufanie. Biorąc pod uwagę to, jak ważna jest dla psów (ale i prawdę mówiąc dla ludzi) w tworzeniu i rozwijaniu bliskich relacji z drugim osobnikiem, bawienie się człowieka i psa to nader ważna aktywność, w którą warto, aby Twoje życie z psem obfitowało.

 

 

Bekoff M. Social play behaviour. Cooperation, fairness, trust, and the evolution of morality. Journal of Consciousness Studies 8.2 (2001): 81-90.

Bekoff M. Play signals as punctuation: The structure of social play in canids. Behaviour 132.5 (1995): 419-429.

Horowitz A. Attention to attention in domestic dog (Canis familiaris) dyadic play. Animal Cognition 12.1 (2009): 107-118.

https://www.ethogramdogbehaviour.com/dog-education-behavior-blog/149-the-bow-posture-an-invitation-to-play.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *